Eridan Square

Page 1 of 2 1, 2  Next

View previous topic View next topic Go down

Eridan Square

Post  Faith on 2012-07-17, 18:29

Park jak park - usytuowany w centrum miasta, jest idealnym miejsce żeby się zrelaksować. Ławki, jeziorko - ot, park jak park Smile

-----------------------------------------------------------------------------------
Faith pojawił się w parku, do którego nie miał daleko ze "swojego" wieżowca. Lubił to miejsce, zielone, spokojne, ciche, urocze...można pozbierać myśli w tym szalonym świecie. Usiadł spokojnie pod drzewem, oparł się o nie i odetchnął głęboko, wpatrując się w niebo.
avatar
Faith
Proletariusz

Liczba postów : 86
Join date : 2012-07-17

View user profile

Back to top Go down

Re: Eridan Square

Post  Administrator on 2012-07-17, 19:51

Irisviel już dawno temu wyszła ze swojej pracy, kończąc zmianę. Właściwie, bardzo lubiła swoją pracę i nigdy nie spieszyło jej się do wyjścia z zakładu, jednak szef zawsze ją poganiał. Nie rozumiała czemu on nie potrafi zrozumieć, że pomimo iż była młodą kobietą, wolała siedzieć w warsztacie i majsterkować przy maszynach, niż zabawiać się z jakimiś facetami w barach, knajpach i spelunach. Taka już była. Sama myśl o majsterkowaniu przypomniała jej o tym, że musi wreszcie skończyć swojego mecha. Tyle, że jakoś ostatnio a to czasu nie było, a to zmęczenie ją dopadło, a to jeszcze co innego. Tak, dobrze wiedziała, że w tym tempie to nigdy tego nie zrobi. Z drugiej strony, miała świadomość, że właściwie, nie musi siedzieć długo, by coś zmajstrować, a że szkielet już miała... Tak, była pewna, że to sprawa na dwie, trzy posiadówy z narzędziami. Dodatkowo, prawie codziennie wzywana była do szpitala, a właściwie jego podziemia. Co chwila coś działo się z ukrytymi wewnątrz Ennearami. Cholera by to wzięła! Ona tak się meczy z tymi mechami, a oni o nie wcale, ale to wcale nie dbają! Czasem miała ochotę wyjebać im wszystkim za nie szanowanie jej ciężkiej pracy i pomysłu. W końcu przecież to ona zaprojektowała mechy-anioły organizacji ORAL.
Ale wracając. Wyszła z warsztatu i od razu skierowała się do parku, po pierwsze chcą chwilę odpocząć na świeżym (w domniemaniu) powietrzu, a po drugie... Tędy prowadziła droga do jej domu. Przechodząc przez Eridan Square natknęła się na kogoś, kogo miała wrażenie, że zna. A przynajmniej kojarzy. Po chwili zdała sobie sprawę, któż to stoi na przeciwko niej.


Last edited by Irisviel on 2012-07-27, 13:46; edited 1 time in total

_________________
avatar
Administrator
Główny Administrator

Liczba postów : 162
Join date : 2012-07-11

View user profile http://epic-challange.forumpolish.com

Back to top Go down

Re: Eridan Square

Post  Faith on 2012-07-17, 21:40

Faith usłyszał hałas. W sumie to szelest, ale i tak zwrócił jego uwagę w ciszy jaka panowała wokół.
-Hmmm...czy ja jej gdzieś nie wiedziałem?
Pomyślał chłopak, podnosząc się powoli. Spoglądając dalej na dziewczynę, podszedł do niej powoli.
-Nie zgubiłaś się cza...Iris?
Chłopak stanął w półkroku, zdziwiony nieco. Nie miał okazji poznać tej "prawie-mitycznej" postaci osobiście, w sumie to od niedawna jest "aktywnym bojownikiem" ale słyszał relacje o konstruktorce, której ręce poskładały prawdopodobnie Seth'a. Opisy innych chłopaków były dość dokładne i istniała tylko mała szansa że się pomylił. A nawet jeśli, to przynajmniej jest to jakiś sposób na zagadanie do dziewczyny, prawda?
avatar
Faith
Proletariusz

Liczba postów : 86
Join date : 2012-07-17

View user profile

Back to top Go down

Re: Eridan Square

Post  Administrator on 2012-07-18, 11:12

Irisviel patrzyła jeszcze przez chwilę na chłopaka z miną całkowicie poważną, jakby zastanawiała się, czy dobrze kojarzy. W pewnym momencie jednak, zaśmiała się lekko podchodząc do niego bliżej. Co prawda, niebezpiecznie było spotykać się z innymi członkami ORALu w miejscach publicznych, ale cóż, to tylko zwykły przypadek, prawda? Klepnęła go w ramię i kiwnęła głową.
- Iris, Iris. I nie, nie zgubiłam się. Z reguły wiem, dokąd powinnam iść. - Znowu się zaśmiała. Rozejrzała się po okolicy, nie ma to jak przechodzenie przez sam środek parku. Zapatrzyła się na chwilę w bok, na fontannę usytuowaną na przeciwko niej. Po chwili znów przeniosła swój wzrok na mężczyznę.
- A ty jesteś tym nowym pilotem, tak? - przekrzywiła głowę na bok, próbując sobie przypomnieć jego nazwisko. - Nie mieliśmy jeszcze okazji się poznać, zapewne dlatego, że nie często wpadasz do maszynowni. - Uśmiechnęła się przyjaźnie, ciepło.


Last edited by Irisviel on 2012-07-27, 13:46; edited 1 time in total

_________________
avatar
Administrator
Główny Administrator

Liczba postów : 162
Join date : 2012-07-11

View user profile http://epic-challange.forumpolish.com

Back to top Go down

Re: Eridan Square

Post  Faith on 2012-07-18, 12:59

-Zgadza się, Seth jakoś nie garnie się do psucia. Jestem Faith Carter
Chłopak uśmiechnął się do niej, po czym rozejrzał wokół.
-No więc...skoro wiesz dokąd zmierzasz, to może podzielisz się tą wiedzą? Może akurat będzie mi po drodze, to cię odprowadzę.
Powiedział, przeciągając się i drapiąc się w tył głowy. Interesująca dziewczyna, to trzeba przyznać.
avatar
Faith
Proletariusz

Liczba postów : 86
Join date : 2012-07-17

View user profile

Back to top Go down

Re: Eridan Square

Post  Administrator on 2012-07-18, 19:59

Uśmiechnęła się lekko i poprawiła sobie grzywkę, która niesfornie opadała jej na czoło. Cóż, dosyć mało problemowy jak na razie był ten jego Seth.
- I dobrze. Im mniej napraw tym lepiej dla was - pilotów. Tego nauczyłam się już dawno temu. - Mruknęła cicho kierując się lekko w stronę północnego wyjścia z parku. Spojrzała na chłopaka unosząc lekko jedną brew i starając się ukryć wesoły uśmiech.
- Może sam sprawdzisz, dokąd zmierzam? - Zaśmiała się dźwięcznie i nie czekając na jego odpowiedź ruszyła przed siebie. Nie oglądała się za siebie, mimo to, miała nadzieję, że zrozumiał iż ma iść za nią. Było duszno, dlatego też powachlowała się ręką zostawiając resztkę smaru na poliku.


Last edited by Irisviel on 2012-07-27, 13:46; edited 1 time in total

_________________
avatar
Administrator
Główny Administrator

Liczba postów : 162
Join date : 2012-07-11

View user profile http://epic-challange.forumpolish.com

Back to top Go down

Re: Eridan Square

Post  Faith on 2012-07-18, 20:05

Chłopak spoglądał na nią, średnio docierały do niego jej słowa. Jego umysł zajęty był czymś innym
-Cyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyycki *-*
Myślał, starając się tam nie gapić.
-Hmm...czemu nie, może być ciekawie.
Zaśmiał się, uśmiechając do niej. Cóż, fajna dziewczyna. Opowieści innych pilotów jak na razie średnio trafione.
-Tak na marginesie, czemu tak późno szwędasz się po mieście? Zakupy? Relaks? Zakupo-relaks?
Splótł dłonie za głową idąc obok niej, co jakiś czas zerkając na nią.
avatar
Faith
Proletariusz

Liczba postów : 86
Join date : 2012-07-17

View user profile

Back to top Go down

Re: Eridan Square

Post  Administrator on 2012-07-18, 20:18

Irisviel szła wolno, nigdzie właściwie się nie spiesząc. Gorąco dawało jej się we znaki, ale w sumie... lubiła taką pogodę. Gdy było zimno musiała wbijać się w sweterki, a to nie było w jej stylu. Zdecydowanie nie. Szła z rękoma zaplecionymi za plecami i patrzyła na niebo, z którego bardzo powoli schodziło słońce. Która to już godzina? Nie obchodziło ją to za bardzo. Widząc, że chłopak idzie za nią, pozwoliła mu się dogonić i szli teraz równo. Co jakiś czas spoglądając na siebie.
- Wracam z pracy. W końcu jestem mechanikiem. - Uśmiechnęła się nie zdając sobie sprawy z tego, że jej skąpy strój bardzo, ale to bardzo przyciąga uwagę chłopaka. A co tam, właściwie to miała to gdzieś.


Last edited by Irisviel on 2012-07-27, 13:47; edited 1 time in total

_________________
avatar
Administrator
Główny Administrator

Liczba postów : 162
Join date : 2012-07-11

View user profile http://epic-challange.forumpolish.com

Back to top Go down

Re: Eridan Square

Post  Faith on 2012-07-18, 20:22

-Tak późno? Więc nie zakupocholizm, a pracocholizm?
Zaśmiał się chłopak, przeciągając się po drodze. Brak ćwiczeń sprawił że nieco zdrętwiał.
-Cholera, będzie trzeba wziąć Gi i potrenować trochę, bo całkiem wyjdę z formy...
Pomyslał, rozglądając się wokół. Cisza i skwar tworzyły ciekawe, dość miłe połączenie. Niczym prawdziwe pustkowie.
-A więc...teraz zmykasz do domu spać, aby wstać za 3 godziny i wrócić do pracy?
Uśmiechnął się do niej, spoglądając ją, dyskretnie przebiegając oczami po jej ciele.
avatar
Faith
Proletariusz

Liczba postów : 86
Join date : 2012-07-17

View user profile

Back to top Go down

Re: Eridan Square

Post  Administrator on 2012-07-18, 20:36

Zaśmiała się tylko, próbując zatuszować zawstydzenie. To nie tak, że była pracoholiczką, ona po prostu była perfekcjonistką kochającą to, co robi. O. Czy jakoś tak. Nie ważne z resztą. Nie miała zbyt wiele do powiedzenia na ten temat, bo przecież nie obroniłaby się, a po co się pogrążać?
W ciszy spacerowało się całkiem przyjemnie, mimo uciążliwego skwaru. Właściwie, Irisviel lubiła taką porę doby i zastanawiała się, czy by się gdzieś nie przejść. Z zamyślenia wyrwał ją głos chłopaka.
- Ach, no. W sumie racja. W międzyczasie jeszcze zapewne wskoczę do siedziby. - Mruknęła cicho, zdając sobie sprawę, że chyba się nie przejdzie. Trzy godziny snu to i tak za mało, by być w pełni sprawnym, a miała dużo obowiązków. Enneary same się nie naprawią, a zapewne ktoś tam znowu się rozbił.


Last edited by Irisviel on 2012-07-27, 13:47; edited 1 time in total

_________________
avatar
Administrator
Główny Administrator

Liczba postów : 162
Join date : 2012-07-11

View user profile http://epic-challange.forumpolish.com

Back to top Go down

Re: Eridan Square

Post  Faith on 2012-07-18, 20:39

-Poszedłbym z tobą, dawno nie widziałem się z Seth'em i pewnie się młody stęsknił, ale muszę się jeszcze poruszać przed snem
Puścił jej oczko, po czym objął ja ramieniem i przytulił
-Na pewno jeszcze się zobaczymy, szefowo
Zaśmiał się, patrząc na nią
-Mam nadzieję tylko że nie będziesz wtedy musiała naprawiać Seth'a...
uśmiechnął się szerzej, po czym pomachał jej
-Do zobaczenia, Iris.
I odszedł w stronę "swojego" wieżowca


<z/t>
avatar
Faith
Proletariusz

Liczba postów : 86
Join date : 2012-07-17

View user profile

Back to top Go down

Re: Eridan Square

Post  Clyfford Still on 2012-07-20, 14:10

Przechodził akurat tamtędy, często gdy tylko mógł szlajał się ulicami miasta. Tym razem wstąpił do parku, tu wydawało mu się najspokojniej a miejsce to nie było wolne od wspomnień. Na dobrą sprawę w jakiś sposób nadal czuł się człowiekiem, nic nie było w stanie zatuszować tego odczucia nawet świadomość i przynależność do ANALu.
Szedł wolno spoglądając na obcych ludzi nieco z góry i to nie tylko za sprawą wzrostu, szukał czegoś znajomego oczywiście nie zamierzając zwracać na siebie niczyjej uwagi. Teraz było by to bardzo niekorzystne. Tak na prawdę teraz przybył bardziej po cywilnemu aniżeli z jakimś konkretnym celem szpiegowskim chociaż jak zwykle nikt z organizacji nie był o jego poczynaniach poinformowany.
Nie brał robota ani żadnej większej broni, miał jedynie ze sobą mechaniczny koordynator. Teraz aż za nadto przytrafiało mu się wpadać na ludzi, niekompletny wzrok był bardzo uciążliwy. Teraz chyba nie bardzo się przejmował, że wygląda jak błądzący w tłumie, szukał tylko sobie miejsca.
Po kilkunastu kolejnych metrach niefortunnie znowu na kogoś wpadł. Schylił głowę i spojrzał w dół. Zmrużył powieki by w jakiś sposób identyfikować osobą. Tym razem była to czerwonowłosa młoda kobieta.
avatar
Clyfford Still
Pionier

Liczba postów : 12
Join date : 2012-07-18
Age : 38

View user profile

Back to top Go down

Re: Eridan Square

Post  Administrator on 2012-07-20, 17:53

Iris spoglądała na Faith'a z uśmiechem. Ciepłym, ale jednocześnie takim, jakim obdarza się osoby, dla których po prostu chce się być miłym. Właściwie nie wiedziała nic o tym chłopaku, ale ufała, że jeżeli szef zgodził się na jego przynależność do ORALu, oznaczać to musiało, że był tego wart. W ogóle, Iris uważała, że to co mówił szef, zawsze było bardzo prawdziwe i ufała mu bezgranicznie. To własnie dlatego stała się jedną z założycieli organizacji. Poszła po prostu za kimś, kto stał się jej autorytetem i sama nawet nie ogarnęła kiedy. Faith był po prostu kolejnym wyborem szefa, dlatego musiał być dobry, dlatego ona powinna być dla niego miła. Z takiego założenia wyszła Iris, jednak kiedy chłopak ją przytulił odsunęła się nieznacznie. Nie przywykła do tego rodzaju zachowań i czuła się przez nie dosyć niezręcznie. Nie odskoczyła co prawda nie wiadomo gdzie, ale miała nadzieję, że zrozumiał iż takie zachowanie to nie w jej przypadku. O.
- Oj tak, Seth na pewno się za tobą stęsknił. - Zaśmiała się, próbując rozładować sytuację. Już miała coś powiedzieć, gdy wszedł w jej słowo. Szefowo? Zarumieniła się nieznacznie. To nie tak, że była ich szefową. Owszem, miała talent do dowodzenia, jednak nie lubiła z niego korzystać. Dużo lepiej czuła się będąc zwykłym mechanikiem, siedzącym gdzieś w kącie i nie rzucającym się w oczy. I mimo iż założycieli było kilku, szefa mieli tylko jednego. I Faith powinien o tym wiedzieć.
- Żadną szefową nie jestem. Mamy tylko jednego szefa i to na pewno nie ja. - Uśmiechnęła się po raz kolejny, tym razem z dosyć nieobecnym wzrokiem. Jakby krył się za nim smutek, a uśmiech był tylko atrapą.
- Ach, tak... Do zobaczenia Faith. Oszczędzaj Setha. - Pomachała mu na pożegnanie i odetchnęła cicho. Cóż, chyba jednak nie umiała rozmawiać z ludźmi, a przynajmniej tak jej się zdawało. Ruszyła więc dalej, nie zawracając sobie więcej głowy niedawno spotkanym członkiem ORALu, gdy poczuła, że coś, a raczej ktoś na nią wpadł. Podniosła głowę do góry i ujrzała twarz, bardzo wysokiego mężczyzny, który nie ukrywając, przyciągał wzrok. Chrząknęła cicho, jakby na coś czekając. Być może na przeprosiny?


Last edited by Irisviel on 2012-07-27, 13:47; edited 1 time in total

_________________
avatar
Administrator
Główny Administrator

Liczba postów : 162
Join date : 2012-07-11

View user profile http://epic-challange.forumpolish.com

Back to top Go down

Re: Eridan Square

Post  Clyfford Still on 2012-07-20, 19:39

Spojrzał jeszcze raz tym razem jakby się lepiej zastanawiając. Mimo to wzrok nadal był mocno za mgłą. Zapadła niezręczna cisza. Dookoła słyszał wiele głosów dobiegających z niedaleka ale dziewczyna na, którą wpadł milczała. Jako, że często kogoś trącał zmarszczył brwi i prawie z automatu rzucił:
-Przepraszam...
Tatkowie czy nie zamierzał sobie po prostu pójść i szukać dalej jakiejś ławki. Dziś kłębiły się tu straszne tłumy. Na dworze było upalnie tym bardziej uniemożliwiając swobodne spacerowanie, musiał się bardziej wysilić.
avatar
Clyfford Still
Pionier

Liczba postów : 12
Join date : 2012-07-18
Age : 38

View user profile

Back to top Go down

Re: Eridan Square

Post  Administrator on 2012-07-21, 12:42

Przypatrywała się mężczyźnie przez dłuższy czas, po czym uśmiechnęła się delikatnie, z rezerwą.
- Nic nie szkodzi. - Odpowiedziała cicho, obserwując go cały czas. Zwróciła uwagę na jego strój, który nie był raczej zwyczajnym strojem mieszkańców metropolii. Mimo to, nie zamierzała się odzywać na ten temat, bo przecież... Co ją to obchodziło. Dopóki ten ktoś nie celuje w nią bronią nie jest jej wrogiem, kimkolwiek by nie był. A poza tym, wyglądał całkiem... No całkiem jak człowiek, więc to, że nie był ubrany jak mieszkaniec Eridan City nie musiało o niczym świadczyć.
- Nie jest pan stąd, prawda? - Zapytała cicho, sama nie wiedząc czemu zaczęła z nim rozmowę. Normalnie ludzie rzuciliby kilka słów przeprosin i poszli sobie dalej, nie zawracając sobie sobą głowy. Irisviel jednak od zawsze robiła masę rzeczy, których w ogóle nie ogarniała i nie rozumiała. Odsunęła się trochę od niego, bo po zderzeniu byli zbyt blisko. Przynajmniej według niej. Kiedy tak na niego patrzyła, zastanawiała się, ile on mógłby mieć lat. Nie wyglądał na młodego chłystka, ale stary też się nie wydawał...


Last edited by Irisviel on 2012-07-27, 13:47; edited 1 time in total

_________________
avatar
Administrator
Główny Administrator

Liczba postów : 162
Join date : 2012-07-11

View user profile http://epic-challange.forumpolish.com

Back to top Go down

Re: Eridan Square

Post  Clyfford Still on 2012-07-21, 16:25

Zatrzymał się nagle słysząc jej głos. Ponownie zmrużył powieki by się lepiej przyjrzeć, nie spodziewał się, że go zatrzyma. To było interesujące i w pewien sposób dziwne. Raczej ludzie nie wydawali się zbyt rozmowni. Inaczej by było zapewne gdyby ten ktoś go rozpoznał. Wtedy w takiej sytuacji jak ta musiał walczyć albo brać nogi za pas. Cholera wie czy nadal może im ufać. Od jakiegoś czasu z nimi walczył i nie wahał się już. przetrwanie było ważniejsze... niż sumienie.
Może tego nie czynił jednak z autopsji nie spisywał na straty. Zdystansowany zastanowił się co powiedzieć. W końcu nie mógł się przyznać, że na prawdę od kilkunastu lat już tu nie mieszka:
-Nie zupełnie...-mruknął:
-Mieszkam na przedmieściach...-rzucił bez uczucia dla świętego spokoju i jak kultura wymagała. Całkiem dobrze czuł się znowu jak zwykły człowiek:
-Mógłbym w czymś pani pomóc?
To było mylne jednakże nie dał się zwieść pozorom nadal był niezwykle ostrożny.
avatar
Clyfford Still
Pionier

Liczba postów : 12
Join date : 2012-07-18
Age : 38

View user profile

Back to top Go down

Re: Eridan Square

Post  Administrator on 2012-07-22, 10:48

Na przedmieściach? Uniosła brew do góry, co w mężczyźnie coraz więcej rzeczy jej nie pasowało. Przedmieścia to obszar, na którym nikt normalny nie mieszka, bo przecież tam najczęściej atakują członkowie ANALu i gdzie najczęściej odbywają się bitwy.
- W dosyć niebezpiecznej okolicy pan mieszka w takim razie... - Mruknęła cicho uśmiechając się delikatnie. - Nie lepiej byłoby przenieść się gdzieś w centrum? - Zagadała do niego szybciej niż się nad tym zastanowiła. Właściwie sama nie wiedziała czemu, powinna była ugryźć się w język i pójść dalej. Ludzie nie lubią rozmawiać z obcymi poznanymi na ulicy, a tym bardziej w takich czasach. Czasach, gdy nie wiadomo kiedy i skąd może wyskoczyć na nich coś niebezpiecznego.
- Nie, właściwie to nie. Przepraszam, że zajęłam panu czas. - Uśmiechnęła się lekko z zakłopotania. Właściwie to pewnie myślał sobie o niej, jak o jakimś wstrętnym natręcie, a Irisviel przecież taka nie była. Może to efekt późnej pory? Iris spojrzała na niego. Cóż, była już naprawdę późna noc, bliżej nawet do poranka niż nocy. Nie spała nic i raczej nie będzie spała. Musi jeszcze pójść do maszynowni, podreperować parę maszyn i pójść do pracy. Szefa pewnie nigdzie nie spotka. Ach, to jej szczęście...


Last edited by Irisviel on 2012-07-27, 13:48; edited 1 time in total

_________________
avatar
Administrator
Główny Administrator

Liczba postów : 162
Join date : 2012-07-11

View user profile http://epic-challange.forumpolish.com

Back to top Go down

Re: Eridan Square

Post  Clyfford Still on 2012-07-22, 12:48

Może to co powiedział nie było do końca bezpieczne, mimo wszystko postanowił się szybko wyplątać z tej dziwnej dyskusji dostatecznie logicznie by niczego innego nie zasugerować:
-Oczywiście. Tak naprawdę teraz NIGDZIE nie jest naprawę bezpiecznie...-ciągnął chcąc oddalić od siebie zainteresowanie. Kto wie może nie patrzy na to co trzeba w dyskusji. Nie specjalnie mu na tym zależało:
-W porządku..-skończył chłodno. Rozmowa czy nie niczym większym nie ryzykował.
avatar
Clyfford Still
Pionier

Liczba postów : 12
Join date : 2012-07-18
Age : 38

View user profile

Back to top Go down

Re: Eridan Square

Post  Administrator on 2012-07-23, 18:26

Zakłopotana patrzyła przez chwilę na twarz "człowieka". Po chwili przymknęła oczy i westchnęła cicho dłubiąc nogą w ziemi. Był sam środek nocy, ale upał był tak wielki, że aż musiała się powachlować. Od dawna nie było chłodu, właściwie, ostatni raz było zimno, gdy jeszcze była małym dzieckiem.
- Ma pan rację. Teraz nigdzie nie jest bezpiecznie... - Odpowiedziała ze smutną miną. Tak bardzo nienawidziła rzeczywistości i tego, co działo się w metropolii i na jej przedmieściach. Właściwie, naprawdę nienawidziła wszystkiego, co wiązało się z obecną sytuacją wszystkich mieszkańców Ziemi, niezależnie od ich rasy. - Nie powinno tak być. PEPL leci sobie w kul-... - Ucięła. Dobrze wiedziała, że władza słyszy wszystko, a wolała się nie podkładać. Zwłaszcza, że i tak cudem udało jej się stamtąd wyrwać. Tylko cudem. Dużo bardziej zakłopotana niż poprzednio zarumieniła się lekko i chrząknęła chcąc zmienić temat, ale nie za bardzo wiedziała na jaki.


Last edited by Irisviel on 2012-07-27, 13:48; edited 1 time in total

_________________
avatar
Administrator
Główny Administrator

Liczba postów : 162
Join date : 2012-07-11

View user profile http://epic-challange.forumpolish.com

Back to top Go down

Re: Eridan Square

Post  Clyfford Still on 2012-07-25, 12:14

Znowu ktoś z stąd pochodzący czy nie wspomniał o PEPL akurat w jego obecności. Czy to był jedynie przypadek? Doszedł do wniosku, że organizacja ta już dość mocno musi kontrolować tę okolicę. Kiedyś były to pojedyncze napady na przebywających w tych społeczeństwie wynaturzonych teraz za pewne ludzie muszą być pod ich kontrolą. Wątpił w jakiekolwiek bezpieczeństwo w tej okolicy nawet gdy wyglądało ono jedynie zwykły park w centrum miasta. Skoro już rozmawiał postanowił możliwe wyciągnąć nieco więcej informacji. Teraz nie tyle samej organizacji ale jemu to się przyda:
-Zastanawiam się tylko czy skoro oni zapewniają nam bezpieczeństwo to czy mają prawo oskarżyć kogoś i zdjąć za współpracę z wrogiem? -wyrwało mu się tak, na dobrą sprawę sam tego doświadczył. Jednak szukał potwierdzenie w jej słowach by jednak nie mieć wyrzutów podczas usuwania ludzi z tej organizacji.
avatar
Clyfford Still
Pionier

Liczba postów : 12
Join date : 2012-07-18
Age : 38

View user profile

Back to top Go down

Re: Eridan Square

Post  Administrator on 2012-07-25, 12:34

Irisviel spojrzała na niego zaciekawiona. No tak, ktoś mieszkający na przedmieściach pewnie nie za bardzo wiedział, co się dzieje w centrum. Chociaż i tak działania PEPLu rozprzestrzeniły się już na całą metropolię.
- Mogą. - Była smutna. Dobrze wiedziała, że jeden jedyny błąd może zaprowadzić ją prosto do sali śmierci. - Mają kontrolę nad wszystkim. Wydaje ci się, że jesteś bezpieczny we własnym domu, ale to nie prawda. Wtyki są wszędzie. Mogą być nawet tutaj. - Mówiła szeptem, tak by nikt poza jej rozmówcą jej nie usłyszał. Z drugiej strony bardzo ryzykowała, w końcu on sam mógł być z PEPLu. - Ale wie pan, robią to teoretycznie dla dobra ludzi. - Teoretycznie była kwintesencją całej wypowiedzi. Musiał zrozumieć, iż ona sama nie rozumiała takiego zachowania i właściwie się nim brzydziła. Iris uśmiechnęła się delikatnie, chcąc rozładować napiętą sytuację.
- Jestem Irisviel. - Powiedziała wyciągając do niego rękę i jakby czekając na to, aż on sie przedstawi.


Last edited by Irisviel on 2012-07-27, 13:48; edited 1 time in total

_________________
avatar
Administrator
Główny Administrator

Liczba postów : 162
Join date : 2012-07-11

View user profile http://epic-challange.forumpolish.com

Back to top Go down

Re: Eridan Square

Post  Clyfford Still on 2012-07-26, 11:38

Zdecydowanie był pewny, że ta cała walka dla dobra ludzkości to tylko przykrywka by móc zabijać nawet nie biorących udział w bezpośrednich walkach z wynaturzonymi. Nie on jeden pewnie tego doświadczył z tego powodu mocniej pragnął żeby organizacja czym prędzej upadła. Jedyną rzeczą którą mógł po tym wszystkim zrobić to z nimi walczyć:
-Rozumiem...-mruknął nijak ponuro:
-Nie wydaje mi się żeby ludzie zabijający cywili w takich sytuacjach mogli nazywać się sprawiedliwymi. To zwykłe kłamstwo..-dobrze wiedział że mówi aż za nadto ale nie mógł się powstrzymać przed tym uczuciem goryczy, tak bardzo nie cierpiał gdy ludzie uważają siebie za pępek świata. Jego rasa nie była lepsza w każdym bądź razie atak jest najlepszą formą obrony, nawet on stojący po między tego konfliktu dobrze o tym wiedział. Dlatego szukał łączników tutaj w Eiridan City:
-Mam na imię Clyfford...-przedstawił się bez wahania jej dłoń, takiej pięknej kobiecie wartało się przedstawić nawet jeśli miała by go kiedyś bardzo niemiło zaskoczyć, nawet w niewiedzy ANALu jego kapitan może się trochę powłóczyć z ludźmi.
avatar
Clyfford Still
Pionier

Liczba postów : 12
Join date : 2012-07-18
Age : 38

View user profile

Back to top Go down

Re: Eridan Square

Post  Administrator on 2012-07-27, 10:14

Spojrzała na ponurą minę mężczyzny, sama właściwie nie mając ani odrobinę weselszej. Spojrzała w ziemię i stała tak przez dłuższy czas, zastanawiając się, jaki w tym wszystkim był sens. Według niej, nie było. Właśnie dlatego odeszła z PEPLu, by nie męczyć się tym, że robi coś, co wcale nei pomaga ludziom, a wręcz przeciwnie. By nie siedzieć bezczynnie założyła ORAL, mając nadzieję, że uda jej się cokolwiek zmienić. Problem w tym, że jak na razie... Nie za bardzo im to szło. Co prawda, w organizacji było dużo młodych, chętnych do działania osób, a to sprawiało, że Irisviel sama chciała działać i nawet nie myślała o poddaniu się. No i był szef. Szef, którego podziwiała bezkrytycznie i za którym poszłaby w ogień.
- To jest zwykłe kłamstwo. PEPL jedno mówi nam, cywilom, jedno żołnierzom, a tak naprawdę chodzi o jeszcze zupełnie inną rzecz. - Mruknęła cicho, praktycznie wypluwając słowa i krzywiąc się z pogardą.
- Nigdy nie pogodzę się z tym, co rząd próbuje nam wcisnąć. Wiem jak to wygląda od środka i to wystarczy, bym czuła obrzydzenie dla całej władzy Eridan City. - Powiedziała cicho, wprost do jego ucha, wcześniej nachylając się nad nim.
Gdy się przedstawił ścisnęła jego dłoń z promiennym uśmiechem.
- Miło cię poznać, Clyffordzie. - Mruknęła zadowolona, spoglądając na jego twarz. - Ciężko dziś znaleźć kogoś wyrażającego tak głośno swoje, odmienne od tych oficjalnych, poglądy. Cieszę się, że jeszcze ktoś taki się tutaj znajduje.

_________________
avatar
Administrator
Główny Administrator

Liczba postów : 162
Join date : 2012-07-11

View user profile http://epic-challange.forumpolish.com

Back to top Go down

Re: Eridan Square

Post  Laureline on 2012-07-29, 15:47

Nogi, a właściwie Angus, zaciągnął mnie do parku. Tak, to ja powinnam prowadzić psa, a nie on mnie, mimo, że to on się nazywa przewodnikiem, ale była pora spaceru a mi było raczej obojętnie, dokąd pójdziemy, zwłaszcza, że Angus, podobnie jak ja, wolał cichy park lub las, od centrum miasta.
Śpiew ptaków, strzępki rozmów, sapanie psa, kroki - takie oto dźwięki docierały do moich uszu. W pewnym momencie Angus zaczął szczekać. Było to jednak wesołe szczekanie, czyli wyniuchał kogoś znajomego.
-Kto to jest Angus? -spytałam, oczywiście nie oczekując odpowiedzi. Dałam się jednak zaprowadzić do owej znajomej osoby.
-Hej. -przywitałam się, patrząc niekoniecznie na Iris. Angus za to zaczął obwąchiwać mężczyznę, o którego obecności dowiedziałam się właśnie w tym momencie. On nigdy nie obwąchiwał osób, które już znał. Kiedy już skończył z nowym jegomościem, rzucił się na Iris. A konkretnie oparł się przednimi łapami o jej uda, domagając się jakichś pieszczot na przywitanie.
avatar
Laureline
Pionier

Liczba postów : 21
Join date : 2012-07-28

View user profile

Back to top Go down

Re: Eridan Square

Post  Administrator on 2012-07-29, 16:05

Irisviel nie spodziewała się spotkać w tym parku właściwie nikogo. Dlaczego? Było w końcu bardzo wcześnie, niektórzy nawet nazwali by tą porę nocą. Iris co prawda trafiła do parku zaraz po pracy, jednak jakoś nie mogła trafić do domu i w sumie... Nie zamierzała. Zaraz po wyjściu z warsztatu, mimo usilnych nakazów szefa, wiedziała, że nie wróci do domu jeszcze przez jakiś czas. Miała w planach jeszcze wstąpienie do siedziby, a tutaj ciągle kogoś spotykała! Gdy usłyszała szczekanie psa, była własnie w dosyć ciekawej pozycji, nachylając się poufale nad Clyffordem, zapewne odsłaniając za dużo dekoltu niż powinna, i szepcząc mu coś niezrozumiałego dla innych na ucho. Odsunęła się od niego z uśmiechem na twarzy, na której widać było lekkie zmęczenie. Spojrzała odruchowo na zegarek i westchnęła cicho. Czwarta. O ósmej musi być w pracy, a jeszcze miała podreperować kilka mechów... Cóż, do szpitala był kawałek drogi, więc zapewne nawet nie wpadnie do domu. Weźmie szybki prysznic w organizacji i pójdzie do Solluxion, jak gdyby nigdy nic. Już miała powiedzieć do nieznajomego coś jeszcze, gdy poczuła miękkie futro ocierające się o jej nogę. Widząc znajomego psa uśmiechnęła się delikatnie. Chwilę później ujrzała także znajomą dziewczynę, z delikatnym głosem, który zawsze sprawiał iż Iris robiło się ciepło na sercu.
- Hej Lori. - Powiedziała cicho, radośnie. - Cześć Angus. - Mruknęła psu do ucha, kucając przy nim i głaskając go po grzbiecie. - Co robicie o takiej porze w parku, co? - Nie zamierzała przedstawiać dziewczynie Clyfforda, bo uważała, że jakby jej nie lubiła, sa sprawy, o których nie musiała wiedzieć. A Clyff wydawał się człowiekiem, który na pewno nie jest zwyczajną postacią. nie przestając głaskać psa przyglądała się a to dziewczynie, a to mężczyźnie. Cóż, dzisiaj chyba naprawdę nie pójdzie spać...


Last edited by Irisviel on 2012-07-29, 19:03; edited 1 time in total

_________________
avatar
Administrator
Główny Administrator

Liczba postów : 162
Join date : 2012-07-11

View user profile http://epic-challange.forumpolish.com

Back to top Go down

Re: Eridan Square

Post  Sponsored content


Sponsored content


Back to top Go down

Page 1 of 2 1, 2  Next

View previous topic View next topic Back to top


 
Permissions in this forum:
You cannot reply to topics in this forum