Wejście głowne

View previous topic View next topic Go down

Wejście głowne

Post  Anastasia on 2012-08-09, 19:40

Niezbyt wysokie schody z betonowej płyty, tradycyjnie z barierkami oraz podjazdem dla niepełnosprawnych. Naprzeciwko ich znajduje się parking. Żadnych tam ozdób bo to tylko zwykłe wejście do szpitalu. Przesiadują tu zwykle palacze, którzy mają dosyć siedzenia w pomieszczeniach dla palących oraz lekarze, którzy chcą odpocząć od tempa szpitalnego.
avatar
Anastasia
Pionier

Liczba postów : 6
Join date : 2012-07-30

View user profile

Back to top Go down

Re: Wejście głowne

Post  Anastasia on 2012-08-09, 19:55

Wyszła przed wejście by zapalić papierosa. Ostatnim razem jak siedziała w pomieszczeniu dla palących to jakiś pacjent, którego parę lat temu leczyła jako lekarz rodzinny powiedział jej, że ona mu zakazała palenia, a sama pali. Po ty postanowiła nie palić w środku, bo żeby ją pacjent pouczał, który zresztą dalej pali. Z tego powodu, że było jeszcze wcześnie rano to usiadła na schodach nie bojąc się, że ją ktoś staranuje. Wyciągnęła paczkę z kieszeni kitelu lekarskiego i ja otworzyła. Wiele jej w tej nie zostało, ale miała takich jeszcze parę w torebce. Wyciągnęła jednego papierosa i włożyła go do ust po czym odpaliła. Zaciągnęła się rozkoszując tą chwilą i patrzyła na prawie pusty parking. Stały tutaj tylko auta dyżurujących lekarzy.
avatar
Anastasia
Pionier

Liczba postów : 6
Join date : 2012-07-30

View user profile

Back to top Go down

Re: Wejście głowne

Post  Ronald on 2012-08-09, 20:14

Jak zwykle to bywa, dostał niedawno wiadomość by się stawił po raz enty w tym miesiącu na kontroli stanu zdrowia. On sam uważał, że czuje się świetnie i tak jest, ale w końcu ci lekarze są mądrzejsi. Sam przecież ukończył te same studia co oni, ale jednak nie zajmuje się leczeniem innych, więc się nie zna. Niestety Głownodowodzący uparł się, żeby pilnował swojego stanu zdrowia więc musi chodzić to tego przeklętego szpitala. Ale nie może chodzić w normalnych godzinach bo po pierwsze praca oraz niby zagrożenie życia ze strony pacjentów, którym nie podoba się obecny rząd. No i tak myśląc nad tymi sprawami zobaczył starą znajomą ze studiów:
- Dalej palisz te śmierdziele? - Spytał na przywitanie stojąc naprzeciw niej.
Można powiedzieć, że Anastasia należała chyba do tej minimalnie licznej grupki ludzi, z którymi rozmawiał normalnie.
avatar
Ronald
Mały Pionier

Liczba postów : 4
Join date : 2012-08-04

View user profile

Back to top Go down

Re: Wejście głowne

Post  Anastasia on 2012-08-09, 20:28

Patrzyła tak znudzona w parking kiedy zobaczyła jakąś postać ubraną na czarno, tylko w oczy rzuciła się ta dobrze znana wszystkim czerwona wstęga. Czyli ten kto szedł to był pracownik PEPLu, jednak po chwili zorientowała się, że to Ronald. Na studiach jako tako go lubił, ale kiedy dowiedziała się, że jest sekretarzem to strasznie jej podpadł. Jednak nie zauważyła by się przy niej jakoś bardziej wywyższał, ale na pewno by nie zrobiłaby mu tej protezy gdyby wiedziała gdzie zajdzie. Zmarszczyła brwi na wspomnienie o jej papierosach:
- To chyba nie jest zakazane prawnie, czy się nie mylę? - Zaciągnęła się i wypuściła dym w bok.
W końcu nie będzie tu truła kogoś o takiej pozycji bo jeszcze ją za to zamkną. Spojrzała na jego nogę, bo w końcu to jej dzieło. Jednak co mogła określić jeśli widziała tylko nogawkę spodni:
- Kontrola stanu zdrowia? - Spytała patrząc dalej na jego nogę - Nigdy Ci nie dadzą spokoju, ale pewnie wiesz, że robią to specjalnie.
Nie miała co ukrywać, że lekarze odgrywają się na Sekretarzu, zwłaszcza jak ostatnio wprowadzono niezłe cięcie w budżetach szpitala z powodu, którego już nie pamięta. Spojrzała na zegarek na ręce i poklepała miejsce obok siebie:
- Twój lekarz ma urlop więc daj tam dyrekcji czas na znalezienie zastępcy.
avatar
Anastasia
Pionier

Liczba postów : 6
Join date : 2012-07-30

View user profile

Back to top Go down

Re: Wejście głowne

Post  Ronald on 2012-08-09, 20:41

Prychnął rozbawiony słysząc jej wypowiedź. Za to ją właśnie lubił, ponieważ jedna z niewielu traktowała go w taki a nie inny sposób. Pamiętał dobrze jak przyszedł do niej po tym jak został mianowany na sekretarza, a ona spojrzała na niego jak zwykle z tą wyższością i traktowała jakby dalej był normalną osobą:
- Nie jednak z tego co pamiętam, to na studiach ten smród z twoich papierosów odstraszał innych palaczy.
Patrzył na nią i nie uszło jego uwadze (mimo tego fatalnego wzroku), że patrzy na jego nogę. Nie dziwił jej się, ponieważ to dzięki niej mógł chodzić o własnych siłach. Wysłuchał jej wypowiedzi i poprawił okulary:
- Wiem, jednak to co robią nie zmieni moich decyzji więc jest to bezowocna praca. - Spojrzał na kawał betonowego bloku na którym siedziała i zastanowił się czy myśli ona o skutkach swoich poczynań.
Jednak usiadł obok niej i teraz zostało mu wpatrywanie się w parking, może chciała by nie patrzył na nią z góry, albo miała ten "przyjazny" gest z czasów studiów:
- Jak zwykle wszystko na ostatnią chwilę... - Mruknął - Chyba będę musiał poruszyć na kolejnym zebraniu zmianę dyrektora... A tak na serio to czemu ty się tego nie podejmiesz?
Wiedział, że to banalne pytanie i znał jej odpowiedź, jednak może weźmie to jako przesłanie by się tym zajęła. W końcu nie przepadał za tymi wszystkimi lekarzami, którzy paplają o tym i o tamtym mając nadzieję, ze poprawi ich byt. Jego lekarz, który niestety wyjechał na urlop; nauczył się by nic nie mówić oprócz tego co musi.
avatar
Ronald
Mały Pionier

Liczba postów : 4
Join date : 2012-08-04

View user profile

Back to top Go down

Re: Wejście głowne

Post  Anastasia on 2012-08-09, 20:48

Zgromiła go wzrokiem kiedy wspomniał o reakcji innych palaczy z czasów studenckich. Dla niej te papierosy były unikalne i paliły je tylko te osoby, które miały mocny charakter i odwagę. Zaciągnęła się i chuchnęła mu prosto w twarz, spowiła to wszystko zasłoną milczenia. Nie da się mu przecież z tego powodu, że jest kimś tam ważnym. Wzruszyła tylko ramionami o bezowocnej pracy innych lekarzy, nie raz im to mówiła, ale to było jak rzucanie grochem o ścianę. Zresztą to nie jej podwładni ani kumple z oddziału więc tym bardziej nie miała tam nic do powiedzenia. W końcu jej wzrok utknął na jednym punkcie, którym był jej auto. Dość niedawno stał obok samochód Cedrica, ale nie dziwiła się bo miał ponoć dyżur, jednak nie pasowało jej, że tak wcześnie skończył:
- Dobrze wiesz, że pracuję na ostrym dyżurze i zajmę się tobą tylko wtedy kiedy pojawisz się w takim samym stanie jak parę lat temu. - Odpowiedziała i zaciągnęła się.
Wypuściła smugę dymu i na niego spojrzała:
- A jak jesteśmy przy tym... Jak tam proteza?
avatar
Anastasia
Pionier

Liczba postów : 6
Join date : 2012-07-30

View user profile

Back to top Go down

Re: Wejście głowne

Post  Ronald on 2012-08-10, 18:29

Zakaszlał kiedy poczuł dym i musiał przyznać, że na prawdę te papierosy śmierdziały wyjątkowo okropnie. Musiał obrócić głowę by na nią spojrzeć bo niestety siedziała po tej stronie gdzie nie miał oka:
- Wiem, ale kiedyś byłaś lekarzem rodzinnym więc klasyfikacje posiadasz do stawienia tej samej diagnozy co zwykle słyszę. - Nagle naszła go ochota na wypicie herbaty, ale nie miał zamiaru korzystać z tego pseudo automatu do napojów.
Spojrzał na swoją nogę jakby chciał określić jej stan, chociaż dobrze wiedział jak jest. Prędzej czy później i tak by usłyszał to pytanie:
- Na razie trzyma się dobrze, jednak powinnaś popracować nad regeneracją by przy każdym zadraśnięciu nie przychodzić do Ciebie.
Nie cierpiał tego faktu, że mimo swojego podobieństwa do oryginalnej ludzkiej nogi proteza nie potrafiła zregenerować "naskórka". Nie dość, że same koszty tej protezy były wysokie to jeszcze trzeba obchodzić się z nią delikatnie i ostrożnie jakby była z porcelany. Może mu to nie groziło w biurze, bo raczej nie jest jeszcze taką kaleką by zrobić sobie krzywdę długopisem czy spinaczem do kartek. Jednak zdarzają się takie sytuacje kiedy niestety proteza doznaje urazów.
avatar
Ronald
Mały Pionier

Liczba postów : 4
Join date : 2012-08-04

View user profile

Back to top Go down

Re: Wejście głowne

Post  Anastasia on 2012-08-12, 16:52

Spojrzała na niego jak na idiotę, zgadza się spojrzała tak mimo iż Ronald jest sekretarzem. Jako lekarz nie patrzyła na rangę swoich pacjentów i zeszło to już na tą część jej osobowości, która nie spędza czasu na byciu pracownikiem szpitalu. do tego nie lubiła owijać w bawełnę więc trzeba dodać fakt, że uważała go za skończonego idiotę ze względu na stanowisko:
- Patrząc na twoją teorię to ty sam powinieneś sobie wystawić diagnozę bo przecież także jesteś po medycynie - Zaciągnęła się i zgasiła resztkę papierosa na schodach.
Spojrzała ponownie na jego nogę i prychnęła oburzona słysząc jego słowa. Miała wielką ochotę go trzepnąć w głowę, ale się pohamowała i jedynie włożyła rękę do kieszeni. Tak naszła ją ochota na kolejnego papierosa:
- Jestem tylko lekarzem, a nie jakimś cudotwórcą... Do tego nie mam czasu na udoskonalanie moich protez bo skupiam się na ratowaniu ludzkich żyć.
Wyciągnęła po raz drugi na tej przerwie paczkę papierosów, jednak jej nie otworzyła. Wpatrywała się w symbol na niej jakby miał zaraz przemówić lub zrobić coś by Ron znalazł swój mózg.
avatar
Anastasia
Pionier

Liczba postów : 6
Join date : 2012-07-30

View user profile

Back to top Go down

Re: Wejście głowne

Post  Sponsored content


Sponsored content


Back to top Go down

View previous topic View next topic Back to top


 
Permissions in this forum:
You cannot reply to topics in this forum