Irisviel Greenberg.

View previous topic View next topic Go down

Irisviel Greenberg.

Post  Administrator on 2012-07-13, 20:41


KARTA POSTACI

Imię i Nazwisko:Irisviel Greenberg
Pseudonim: Iris, Irys
Wiek: 22
Rasa: Człowiek
Organizacja: Organizacja Ratunkowa Armii Ludzkości - ORAL
Ranga: Mechanik|Pracownik warsztatu mechanicznego "Solluxion"

Wygląd zewnętrzny: Irisviel to średniego wzrostu dziewczyna o bardzo zgrabnej sylwetce. Jest szczupła, a także lekka, gdyż waży jedynie 53 kilogramy na 168 centymetrów wzrostu. Jest zaokrąglona wszędzie tam gdzie potrzeba, a całości dopełniają zgrabne, długie nogi. Iris jest posiadaczką farbowanych krwistoczerwonych włosów sięgających jej do kolan. Zazwyczaj nosi je spięte w wysoki koński ogon, tak, by nie przeszkadzały jej w pracy. Naturalnym kolorem włosów dziewczyny jest brąz, nigdy jednak nie przepadała za nim za bardzo, więc gdy tylko skończyła siedemnaście lat zmieniła go na kochaną przez siebie czerwień. Oczy dziewczyny teoretycznie mają kolor piwny, lecz w zależności od światła mogą być albo brązowawe albo nawet wpadające w odcień złotego. Na plecach ma duży tatuaż prezentujący kilka przecinających się linii, które dla nikogo nie są zrozumiałe. I nie muszą. Dla niej najważniejsze jest to, że ona sama wie, co one oznaczają. Co do stylu ubioru dziewczyny. Irisviel zazwyczaj chodzi w ciuchach, które są bardzo skąpe, ale jednocześnie dają jej dużą swobodę ruchu. Dlatego też na co dzień widywana jest w zwykłym staniku od kostiumu - najczęściej w kolorze czarnym, choć nie powiem, czasem ma ochotę na coś bardziej kolorowego, a także krótkich spodenkach. Bardzo lubi buty na wysokim obcasie i mimo niewygody nosi je praktycznie zawsze. To samo tyczy się szalików, raz jeden, raz drugi, ale zawsze jakiś. Dodatkowo lubi mieć przy sobie okulary przeciwsłoneczne, gdyż jak to sama powiedziała, "słońce jest fajne, ale wolę gdy go nie ma". Poza tym, można ją spotkać także w pełnej garderobie. Ma wtedy na sobie rozciągnięty sweter z bawełny lub przydługą, męską bluzę. Generalnie, zawsze jest to coś, w czym czuje się wygodnie i swobodnie.
Ubiera się mniej więcej tak.

Charakter: Irisviel to na co dzień bardzo miła i sympatyczna dziewczyna, dla której bardzo ważna jest przyjaźń. Ceni sobie otwartość i serdeczność, dlatego też ludzie o takich cechach nie mają problemu z dogadaniem się z nią. Dodatkowo, Iris to dziewczyna lubiąca pomagać. Jeżeli zobaczy kogoś, komu potrzebny jest ratunek, nie zawaha się nawet, gdyby miała sama na tym ucierpieć. W stosunku do obcych jest dosyć nieufna, jak i bardzo chłodna. Oczywiście, zawsze stara się zachowywać tak jak należy, lecz niejednokrotnie jest to jeszcze bardziej zimne i oschłe, niż gdyby po prostu coś odburknęła. Bardzo lubi dzieci i zwierzęta, przy nich zawsze jest radosna i uśmiechnięta. Swoją drogą, nie wiele trzeba by się uśmiechnęła czy ucieszyła. Zdecydowanie nie jest materialistką. Jest bardzo żywiołową kobietą, która na widok czegoś, co jest bliskie jej sercu zaczyna piszczeć i skakać z radości. Jest bardzo emocjonalna i uczuciowa. Nie da sobie w kaszę dmuchać i jeżeli jej się podpadnie to tak zostanie już na bardzo, ale to bardzo długo. Jeżeli kocha to na zabój i mało prawdopodobnym jest by się odkochała. To ten typ kobiety, która kocha tylko raz, ale naprawdę mocno. Jest romantyczką marzącą o księciu na białym koniu. Jednocześnie to bardzo twarda, przystosowana do ciężkich warunków dziewczyna. Bardzo szybko potrafi się odnaleźć na polu walki, bez mrugnięcia okiem zabijając przeciwników. Ogólnie jest przeciwna przemocy, lecz gdy nie widzi innego rozwiązania jest naprawdę istną maszyną do zabijania. W sytuacjach krytycznych zawsze zachowuje zimną krew, uspokajając przy tym wszystkich wokół. Urodzona przywódczyni, bardzo lubi kierować ludźmi, jednocześnie czując się za nich odpowiedzialna. Mimo wielu zainteresowań, jej główną formą relaksu, ale i jednocześnie bardzo zobowiązującej pracy jest mechanika. Już od małego lubiła rożnego rodzaju sprzęty, a teraz są one dla niej całym światem. Uwielbia siedzieć całymi dniami przy mechach i dłubać w ich śrubkach i innych duperelach bez końca. Jest profesjonalistką, zawsze kończy to, co zaczęła. Ma swoiste poczucie sprawiedliwości nie pozwalające jej skrzywdzić niewinnego stworzenia, bądź osoby, która na daną karę po prostu nie zasługuje. Chciałaby, by w metropolii wreszcie zapanował pokój i nie boi się nawet działać w nielegalnych organizacjach tylko po to, by do tego doprowadzić. Jest osobą, którą ciężko jest nie lubić, chociaż zdarza się jej mieć wrogów i to całkiem wielu. Są to ludzie (i nie tylko), przede wszystkim pozbawieni skrupułów i moralności. Traktuje ich jak zwykłych śmieci i wyrzutków, starając się dać im srogą nauczkę.

Umiejętności:
  • konstrukcja i naprawa maszyn i broni
  • prowadzenie mecha
  • posługiwanie się bronią palną
  • czytanie, pisanie i liczenie

Cechy:
  • Wyśmienity Refleks
  • Zdolność Szybkiego Biegu
  • Szybka Regeneracja

Słabości:
  • Niska Wytrzymałość
  • Anemicznie Słaby


Broń/Mech:

Historia:
Irisviel urodziła się w Eridan City jako córka jednego z najbardziej znanych mechaników PEPL'u. Dorastała w rodzinie, która całym sercem wierzyła rządowi i bez wahania poszłaby w ogień, gdyby tylko Głównodowodzący tak rozkazał. Z początku nie rozumiała niczego, w końcu dzieci nie są zdolne do rozumowania tak skomplikowanych rzeczy jak wojna, walka i przynależność rasowa. Jednak gdy zaczęła dorastać coraz więcej rzeczy rozjaśniało się w jej głowie. Właściwie, coś jej ciągle w tym wszystkim nie pasowało. Jak można zabijać wszystkich innych od ludzi, tylko dlatego, że nimi są? Iris w przeciwieństwie do jej rodziców, jak i większości mieszkańców metropolii, myślała samodzielnie. Nie dawała sobą manipulować. A przynajmniej tak myślała. Prawdą było to, że rząd potrafił wiele w tej kwestii, nim się spostrzegłeś już pracowałeś dla nich. Jako córka głównego mechanika PEPL'u bardzo szybko nauczyła się konstrukcji i naprawy zarówno maszyn jak i broni. Już w wieku siedemnastu lat cały swój wolny czas poświęcała na pracę w garażu nad nowymi maszynami. Trzeba było przyznać, że miłość do maszyn zdecydowanie odziedziczyła po ojcu.
Któregoś wieczora, gdy wróciła z garażu do domu zastała zapłakaną matkę siedzącą na kanapie w salonie i stojącego nad nią żołnierza PEPLu. Wiedziała już, że coś się stalo i była praktycznie przekonana, że chodziło o ojca. Weszła więc cicho, z poważną miną spoglądając to na żołnierza to na matkę. Nie zadała pytania na głos, lecz było wiadome, że chce wiedzieć, co się do diabła stało.
- Iris, kochanie, usiądź. - Powiedziała matka ocierając ostatnie łzy spływające jej po poliku. Dziewczyna usiadła niechętnie, właściwie nie rozumiała czemu matka tak to przedłuża. Dobrze wiedziała, co chcą jej powiedzieć.
- Twój ojciec nie żyje. - Zaczął żołnierz, o chłodnej twarzy i nieprzyjemnym spojrzeniu. Iris zdecydowanie nie polubiłaby nawet, gdyby przynosił nie wiadomo jak świetne wieści. - Zginął na polu walki. Nie mamy pojęcia jak to się stało, że kierował Gunnerem. - Mówił, ale Irs już go nie słuchała. Nie obchodziło ją to. Jej ojciec nie żył, ale zginął robiąc to, w co naprawdę wierzył. Było jej smutno, owszem, ale uważała, że to dobra śmierć. - Przykro mi. - Zakończył żołnierz, a Iris kiwnęła tylko głową. Spojrzała na matkę i wiedziała już, że nie może liczyć na jej pomoc w urządzaniu pogrzebu.
- Rozumiem. Mój ojciec zginął dla dobra metropolii, więc jak sądzę, możemy liczyć na pomoc rządu. - Powiedziała ostro, oschle. Żołnierz zdziwił się, skąd w tak młodej dziewczynie tyle stanowczości? Pokiwał jednak głową potakująco. Dziewczyna odetchnęła.
Od pogrzebu minął zaledwie tydzień, gdy znowu odwiedził ich ten sam wojskowy. Irisviel była trochę podirytowana, czego ci rządowi ciągle od nich chcą? Przyjęła go jednak, co prawda w garażu, cała upaprana smarem, ale powinien się cieszyć, że i tak nei wywaliła go za drzwi.
- Irisviel, przynoszę wiadomość od Głównodowodzacego. - Odczekał chwilę, która sprawiła, że dziewczyna jeszcze bardziej się wkurzyła. Zdecydowanie nie lubiła tego typa i już. - Życzeniem rządu jest, abyś zajęła miejsce swojego ojca, jako głównego mechanika PEPLu. - Zatkało ją. Ona miałaby pracować w PEPLu? Nie była tego pewna, nie do końca rozumiała ideę całej tej organizacji. Pomyślała jednak o matce i o tym, że dzięki takiej pracy mogłaby zapewnić rodzinie dobry byt. Zgodziła się.
Minął rok, potem drugi. Irisviel pracowała jako główny mechanik PEPLu i, nie ukrywając, była w tym całkiem niezła. Żołnierz, który tak często do nich przychodził ożenił się z jej matką, sprawiając, że dziewczynie odechciało się wracać do domu. Wyprowadziła się, zamieszkała w przeciwległej części miasta. Zapewne pracowałaby w rządzie jeszcze bardzo długo, gdyby nie to, że była świadkiem złego traktowania Zwierzoludzi, tak łagodnych i zupełnie nie wmieszanych w wojnę, przez żołnierzy PEPLu. To właśnie wtedy zdecydowała, że odejdzie. Oczywiście to wcale nie było takie łatwe, gdyż Głównodowodzący nie chciał rezygnować z kogoś o takich umiejętnościach, plus uważał, że dziewczyna wiedziała za dużo. Po kolejnym roku udało jej się jednak odejść. Jak to zrobiła? Pomógł jej znajomy lekarz, wypisując jej zaświadczenie o zakazie wykonywania danego zawodu. Oczywiście, mogła być mechanikiem oficjalnie, ale nie w takich warunkach, jakie panowały w organizacji. W ten właśnie sposób udało jej się wyrwać z tego przeklętego miejsca. Znalazła sobie pracę w warsztacie mechanicznym Solluxion i coraz częściej dyskutowała ze znajomymi nad stworzeniem czegoś, co będzie pomagać poszkodowanym w tej całej bezsensownej wojnie. I tak właśnie zrodził się zamysł Organizacji Ratunkowej Armii Ludzkości, w której "ludzkość" ma oznaczać humanitaryzm, a nie rasę. Niedługo potem została ona założona, jej siedzibą zostały podziemia szpitala. Irisviel była jedną z pierwszych członków ORALu, zaprojektowała dla nich nawet odrębne mechy - Enneary. Wszystkie o wyglądzie aniołów, bo jak sama twierdziła, zwiastować mają lepsze jutro. Nigdy nie pchała się na wysokie stanowiska, toteż została zwykłym mechanikiem. W tej robocie czuła się najlepiej. W szeregach organizacji nauczyła się także posługiwać bronią i jej konstrukcją, tworząc dla siebie specjalną snajperkę. Obecnie ma już zaczątki własnego, odrębnego od innych mecha, ale jeszcze go nie skończyła. Irisviel żyje więc życiem podwójnym, normalnie pracując jak na zwykłego obywatela przystało w warsztacie w centrum miasta, a gdy tylko jest wezwanie wciela się w mechanika tajnej organizacji.

Informacje dodatkowe:
  • Urodziny obchodzi 29 czerwca
  • Jej ulubionym koloremi są czerwień i czerń
  • Kocha irysy
  • Jej głos brzmi tak

Ekwipunek:
  • Mały komunikator będący jednocześnie telefonem i mini komputerem - własna konstrukcja
  • klucz francuski i śrubokręt
  • zestaw śrubek
  • mini apteczka - bandaż, leki przeciwbólowe i woda utleniona

_________________
avatar
Administrator
Główny Administrator

Liczba postów : 162
Join date : 2012-07-11

View user profile http://epic-challange.forumpolish.com

Back to top Go down

View previous topic View next topic Back to top


 
Permissions in this forum:
You cannot reply to topics in this forum