Jackie Estecado

View previous topic View next topic Go down

Jackie Estecado

Post  Doicheall on 2012-07-30, 11:16

Imię i Nazwisko: Jackie Estecado

Pseudonim: brak

Wiek: 25 lat

Rasa: Człowiek

Organizacja: ORAL

Ranga: Szef/pilot

Wygląd zewnętrzny:
Wysoki, szczupły, dobrze zbudowany chłopak, mężczyzna w zasadzie. Dość długie, potargane, kruczoczarne włosy opadające na czoło i nieco zasłaniające szare oczy o trochę jakby nieobecnym spojrzeniu. Ostre rysy twarzy, lekko spiczasty nos. Na jego twarzy rzadko gości uśmiech. W ogóle rzadko można z niej odczytać jakiekolwiek emocje. Za to prawie zawsze można dostrzec papierosa w kąciku ust. Czyli ogólnie rzecz ujmując nic specjalnego, nie wyróżnia się z tłumu. No, może trochę przez ubiór. Zazwyczaj są to czarne buty, czarne spodnie, szarą koszulę, czarny krawat i czarny, długi prochowiec.

Charakter:
Jackie jest opanowany i cierpliwy, co zawsze pomagało mu w przypadku bycia wsparciem snajperskim jeszcze z czasów mafii. Te cechy nadal są mu bardzo przydatne, zarówno podczas pilotowania mechów, jak i dowodzeniu całym tym burdelem zwanym ORAL. Bywa chamski i bezpośredni, co nie sprzyja zawiązywaniu nowych znajomości, dlatego też chłopak jest samotny. Jemu samemu jednak to nie przeszkadza. Tajemniczy, zamknięty w sobie, wręcz można by użyć pojęcia mroczny. Poważny wpływ na to, jaki jest miała śmierć jego siostry. Mimo wszystko gdzieś w głębi serca jest szlachetny, przyjazny i tak dalej. W końcu osoba tak skrajnie mroczna i zła nie założyła by takiej organizacji jak ORAL. Nie zmienia to jednak faktu, zę jest niechlujem, co najlepiej widać po 'porządku' w jego mieszkaniu.
Jackie jest palaczem a do tego pije. Ale nie pije, że pije, jest alkoholikiem. Może nie chodzi ciągle nawalony, ale nie przeżyje dnia bez kilku kielonów. Kiedyś całe dnie spędzał w barze, teraz niestety już tak nie może. Nie wiadomo kiedy będzie potrzebny w organizacji, a przecież nie pójdzie tam nawalony, zwłaszcza, jeśli ma pilotować mecha.
A, tak jak na co dzień jest opanowany i spokojny, tak za sterami swojego mecha potrafi stać się impulsywny, wściekły, nawet szalony. Kiedy pilotuje czasami wstępuje w niego demon.

Umiejętności:
-pisanie, czytanie i liczenie. Nie myślcie, że jest kretynem.
-jest świetnym pilotem, jednym z lepszych, jakich nosiła ziemia.
-Mimo, iż nie zna się na budowaniu, naprawianiu, konserwacji i tak dalej mechów, to doskonale zna ich budowę i wie, gdzie znajdują się ważne komponenty, słabe punkty i tak dalej. jest to bardzo pomocne w walce.
-Jackie potrafi poruszać się całkowicie bezszelestnie, zupełnie jak ninja. No, przynajmniej na pieszo.

Cechy:
-Doskonały refleks
-Jackie ma naprawdę mocny łeb, a wszystko dzięki latom picia.
-Kolejna zasługa mafii - dzięki strzelaninom oraz snajperskiemu wsparciu, jakim często bywał Jackie ma naprawdę świetnie rozwiniętą percepcję i doskonały wzrok.
-Jest doskonałym strzelcem. Zarówno pieszo, jak i w mechu.

Słabości:
-Uzależnienie od papierosów. Nawet ma wentylację w kokpicie Doichealla, żeby mógł i tam palić.
-Uzależnienie od alkoholu. Nie jest jednak tak silne, jak od papierosów. Nie chodzi cały czas nawalony, ale musi wypić przynajmniej kielona rano, żeby nie dostać, za przeproszeniem, pierdolca.
-Choć jest doskonałym pilotem, no słabo zna się na technologii. Co to oznacza? Znaczy to tyle, że samodzielnie nie naprawi mecha. Da radę, jeśli pomoże mu jakiś mechanik, nawet przez radio, ale całkowicie sam, nie da rady.

Broń/Mech:


Historia:
Więc skąd się Jackie wziął? Urodził się w biednej rodzinie w świecie ludzi. Miał siostrę bliźniaczkę - Francescę. Cała rodzina mieszkała gdzieś na przedmieściach w malutkim domku i żyła z dnia na dzień.
Bieda doskwierała, jednak na strychu stał stary fortepian mamy. Był w zbyt koszmarnym stanie, żeby ktoś zechciał go kupić za pieniądze, które byłyby w stanie pomóc rodzinie Estecado. Najwyższa propozycja, jaką dostali to 10 dolców. Uznali, że fortepian zostanie. Pewnego dnia mały Jackie go znalazł. Miał pięć lat. Zaczął coś brzdąkać. Matka, słysząc to postanowiła nauczyć go gry. Fortepian był rozstrojony, ale szczęśliwie stary znajomy rodziny pracował w sklepie muzycznym. Wiedząc o ich problemach finansowych wykonał regulację za darmo.
Jackie szybko się uczył i już w wieku ośmiu lat potrafił naprawdę sporo. Jego siostra również poszła drogą artystki, jednak nie w stronę muzyki a rysunku.
Oczywiście zawsze w takich historiach coś musiało się spieprzyć. A nawet nie coś, tylko wszystko. Pewnego dnia cała rodzina udała się na spacer. I znalazła się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze. Znaleźli się w samym środku strzelaniny między dwoma mafiami. Nie będę się rozdrabniał na ten temat, w każdym razie rodzice Jackiego zostali śmiertelnie postrzeleni, a on i jego siostra trafili do domu dziecka. Mieli wtedy po dziewięć lat. Jackie zawsze był wrażliwy i raczej miękki i choć nie czuł nienawiści ani chęci zemsty, to już niedługo to wszystko miało się zmienić.
Po roku odsiadki w sierocińcu Francesca została adoptowana. Jackie został zupełnie sam. Siostra nigdy go nie odwiedziła, ale chłopak podejrzewał, że to nie dlatego, iż nie chciała, a po prostu nie mogła. Niedługo po tym wydarzeniu uciekł z domu dziecka. Żył nędznym życiem, kradł, spał w zaułkach i śmietnikach...
Pewnej nocy zaczepili go jacyś dresiarze. Typowe, chcieli się wyżyć, a bezbronny dzieciak śpiący pod śmietnikiem stanowił doskonała okazję. Nieźle go stłukli. I w tym momencie Jackiego coś kopnęło. Nie, nie ci goście. Była to nienawiść, złość. Na wszystko. Na świat, że żył w biedzie, że odebrano mu rodziców, potem siostrę, że teraz żył jak żył, że jacyś debile się nad nim znęcają. Złapał jakąś deskę i tak długo okładał swoich oprawców, az ich zabił.
Dwa lata później trafił do mafii. Zaczął naprawdę skromnie, grał w barze na fortepianie umilając czas reszcie mafiozów. Okazało się, że jego siostra odwiedzała ten bar razem ze znajomymi. Radość rodzeństwa z powodu spotkania była nie do opisania, chociaż Francesca nie była zbyt dumna ze ścieżki, którą obrał jej brat.
W każdym razie Jackie każdą wolną chwilę spędzał u Luigiego, mafijnego rusznikarza, gdzie znów zachwycił swym talentem do nauki. Już po kilku miesiącach znał się na broni tak samo dobrze, jak sam Luigi, potrafił rozłożyć i złożyć broń z zamkniętymi oczami, nie mówiąc już o czyszczeniu czy naprawie. Po kolejnych kilku miesiącach zaczął do tego zachwycać swoimi umiejętnościami strzeleckimi i w końcu został wysłany na pierwszą akcję. Dzięki swoim umiejętnościom strzeleckim i szybko został prawą ręką dona.
Pewnego razu postanowił odwieźć siostrę do domu. Niestety był po kilku głębszych i przejażdżka skończyła się potwornym wypadkiem. Francesca zginęła na miejscu, Jackie cudem wyszedł z wypadku tylko ze skręconym nadgarstkiem i rozciętym łukiem brwiowym.
Pochował siostrę, odzyskał fortepian matki, zamieszkał w mieszkaniu, które podarowała mu mafia. Od mafii nie odchodzi się od tak, ale Jackie nie już dłużej u nich pracować. Jedynym wyjściem było wyrżnięcie całej rodziny. Miesiące planowania i działania, ale w końcu ostatni z nich padł trupem. I to by było na tyle. Jackie mieszka sam w bloku, założył ORAL, żeby w końcu zrobić coś dobrego, zabijać w naprawdę słusznej sprawie.
A, właśnie. ORAL. Przecież nie wziął się znikąd. Pewnego dnia motor Jackiego... cóż, nie tyle, co odmówił posłuszeństwa, a został staranowany przez jakiegoś idiotę w samochodzie. O ile Jackie zna się na broni, o tyle na maszynach ni w ząb. A przynajmniej nie na tyle, żeby je naprawić. Udał się więc do pobliskiego warsztatu. Nazywał się Solluxion. Zaledwie jeden dzień zajęła naprawa. Jakiemu właśnie w tym okresie chodził po głowie pomysł organizacji walczącej z tym całym PEPLem, poprosił więc o przedstawienie mu osoby odpowiedzialnej za tak kapitalne zajęcie się jego motocyklem. I tak Jackie poznał Iris. Z początku tylko podziękował i pochwalił umiejętności mechaniczne, potem przez jakiś czas się spotykali, to piwo, to po prostu pogawędka, w końcu chłopak wyskoczył z pomysłem założenia organizacji, na co Iris zgodziła się z ogromnym entuzjazmem. A jako, że chłopak dobrze znał się z dyrektorem szpitala, siedziba organizacji gotowa. No i to chyba na tyle.

Informacje dodatkowe:
Dzięki 'pracy' w mafii Jackie naprawdę nieźle się dorobił. Myśli jednak przyszłościowo, dlatego organizacja nie jest jakoś super wyposażona. W zamian za to stać ją na bierzące wydatki, takie jak amunicja, części, rachunki i takie tam. Sam Jackie mieszka jednak raczej w biedzie. Sam jednak nie czuje potrzeby urzędowania w wielkiej willi z basenem, zwłaszcza, że mieszka sam.

Ekwipunek:
Telefon, klucze do domu, paczka papierosów, zapalniczka Zippo, 2 x Colt 1911 + ammo, nóż sprężynowy, portfel -> dowód, jakaś kasa, zdjęcie zmarłej siostry.
avatar
Doicheall
Pionier

Liczba postów : 25
Join date : 2012-07-30

View user profile

Back to top Go down

Re: Jackie Estecado

Post  Administrator on 2012-07-30, 11:20

Akceptuję :"DDDDDDDD

_________________
avatar
Administrator
Główny Administrator

Liczba postów : 162
Join date : 2012-07-11

View user profile http://epic-challange.forumpolish.com

Back to top Go down

View previous topic View next topic Back to top


 
Permissions in this forum:
You cannot reply to topics in this forum