Aleja drzew

View previous topic View next topic Go down

Aleja drzew

Post  Asu on 2012-07-19, 13:52

Aleja, jak aleja... Jest do zwykła droga porośnięta z obu stron drzewami (które zresztą nie są odpowiednio przycinane) i tylko co jakiś czas można natknąć się na ławeczkę. Ta alejką można jak najszybciej dostać się do Dzielnicy Mieszkalnej, ale z niewiadomych przyczyn nie należy do najchętniej uczęszczanych miejsc przez mieszkańców.


___________________

Asu szła alejką wyjątkowo dzisiaj spokojnie. Nie spieszyło jej się nigdzie, a pogoda była wspaniała. Może nawet za wspaniała bo miała dosyć tego słońca, a dzięki zbyt rozrośniętych gałęziach drzew panował tutaj przyjemny cień. Może nie miała futra na całym ciele, ale jednak upały nie należały do najprzyjemniejszych przeżyć. Przystanęła przy jednej z ławek by wyciągnąć wodę z torebki, tylko zorientowała się, że jej tam nie ma. Nie ma to jak nerwowe wyciąganie telefonów z torebki i delikatnie rzucanie ich na ławkę by znaleźć coś czego nie ma. Gdyby nie fakt, że ma bardzo dobry słuch to bałaby się coś takiego robić, bo łatwo wtedy o rabunek. Ale jak się słyszy prawie wszystko to nie ma się czego obawiać.
avatar
Asu
Proletariusz

Liczba postów : 89
Join date : 2012-07-14
Age : 23

View user profile

Back to top Go down

Re: Aleja drzew

Post  Faith on 2012-07-19, 13:59

Faith zmierzał w stronę "swojego" wieżowca, chcąc wreszcie odpocząć. Skrócił sobie drogę idąc przez aleję, gdzie zauważył...no właśnie. Z początku sądził że upał dał mu się we znaki, ale to nie to - rzeczywiście. Przy ławce stała dziewczyna z króliczymi uszami.
-Ciekawe...ostatnimi czasy tacy jak ona nie spacerują po mieście...
Zadawanie się ze zwierzoludziami nie było mile widziane przez większość ludzi, ale Faith miał na to wy...no wiecie co. Spokojnie podszedł do niej, obchodząc ją lekko łukiem wcześniej, żeby nie zajść jej od pleców, co mogłoby ją tylko wystraszyć. Starał się podejść mniej więcej od boku, żeby dziewczyna miała szansę go wcześniej zobaczyć. Dziewczyna szukała czegoś zawzięcie w torbie...zgubiła coś?
-Hej, mogę jakoś pomóc? Zgubiłaś coś?
Zapytał spokojnie, zatrzymując się z miłym, delikatnym uśmiechem kawałek od niej. Nie chciał jej przecież niepotrzebnie straszyć.
avatar
Faith
Proletariusz

Liczba postów : 86
Join date : 2012-07-17

View user profile

Back to top Go down

Re: Aleja drzew

Post  Asu on 2012-07-19, 14:12

Jej uszy szybko wyłapały jego obecność i lekko obróciły w jego stronę jak jakiś radar. Kątem oka spojrzała na nieznajomego,ale był wtedy za daleko a jej kurza ślepota nie pozwalała na określenie co to za osobnik. Jednak nie robił gwałtownych ruchów, więc tak źle nie było. Na wszelki wypadek wrzuciła telefon do torebki, przez co znowu miała ograniczoną możliwość grzebania w niej. Marchewki przysłaniały widoczność większości przedmiotów. Zaczęło ją niepokoić, że ów osobnik coś się kręci, ale plusem było to, że akurat tak by mogła go jako tako widzieć. Jako tako bo wiadomo jaki ona ma wzrok. Jednak lekkim szokiem było to, że do niej zagaił. Wyprostowała się i uważnie zmierzyła go wzrokiem. Podejrzanie nie wyglądał, za to na pewno był młody, dała mu od 18 do 20 lat. Zachował dystans i starał się być miły. Teoretycznie nie szkodziła jej krótka wymiana zdań, minus, który ja irytował to fakt, że gościa nie zna. Westchnęła i wróciła do grzebania w torebce:
- Jeśli masz przy sobie butelkę wody niegazowanej to tak... - Powiedziała i zdecydowała się wyjąć marchewki z torebki.
Patrzyła na warzywa i na ławkę. Przecież nie położy ich na czymś takim. Spojrzała znowu na niego:
- Możesz potrzymać?
W końcu wyszła jakaś korzyć z jego towarzystwa. Przynajmniej jak na razie.
avatar
Asu
Proletariusz

Liczba postów : 89
Join date : 2012-07-14
Age : 23

View user profile

Back to top Go down

Re: Aleja drzew

Post  Faith on 2012-07-19, 14:16

-Hmm...Niestety, wody akurat nie mam...
Powiedział, patrząc na jej zachowanie. Marchewki? W torbie? Nosi marchewki, a nie nosi wo...no tak. Nie jest do końca człowiekiem, więc jej priorytety mogą być podyktowane zwierzęcą naturą. Co niektórzy z nich są średnio przystosowani do życia.
-Ale to akurat jest nawet urocze...
Pomyślał, przytrzymując jej marchewki.
-Jak to jest że po takiej dawce beta-karotenu, ty dalej nie masz pomarańczowej skóry, co?
Uśmiechnął się do niej, spoglądając na jej poczynania.
avatar
Faith
Proletariusz

Liczba postów : 86
Join date : 2012-07-17

View user profile

Back to top Go down

Re: Aleja drzew

Post  Asu on 2012-07-19, 14:23

Nie zdziwiła się tym, że nie posiada wody, no bo w końcu to było logiczne. Zadowolona patrzyła jak pozbyła się na chwilę sowich ukochanych marchewek i ponownie zgłębiła się w odmętach swojej torebki. w życiu się nie spodziewała, że tyle w niej nosi bo głownie to zawsze sięgała po marchewki i telefony. No własnie telefony. Teraz to one wszystko przysłaniały. Po raz drugi wyciągnęła je i położyła na ławce. Jedno z uszek lekko się wyprostowało na głos chłopaka:
- Jestem zwierzoludziem i inaczej przyswajam witaminy, tłuszcze i cukry od was... - Powiedziała marszcząc brwi.
Powoli ta torebka zaczęła ją irytować
- Do tego widać po moich uszach, że mam białe futro, a odcień mojej skóry się temu podporządkował.
avatar
Asu
Proletariusz

Liczba postów : 89
Join date : 2012-07-14
Age : 23

View user profile

Back to top Go down

Re: Aleja drzew

Post  Faith on 2012-07-19, 14:26

-Biologia i działanie organizmów zwierzastych nigdy chyba nie przestanie mnie zadziwiać...wydajecie się nieprzystosowani do życia w takim świecie, a prawda jest taka że w większości jesteś do tego lepiej przystosowani od ludzi...
Powiedział, szczerze zaskoczony i zafascynowany.
-Na marginesie, jestem Faith. Faith Carter.
Powiedział, przyglądając się jej. Króliczka była ciekawą osobą...wydawała się roztrzepana, ale cały czas była czujna. Najmniejszy dźwięk zwracał jej uwagę. Imponujące...
avatar
Faith
Proletariusz

Liczba postów : 86
Join date : 2012-07-17

View user profile

Back to top Go down

Re: Aleja drzew

Post  Asu on 2012-07-19, 14:36

Spojrzała na niego kiedy mówił swój wywód i zaczesała palcami grzywkę do tyłu. Dawno nie słyszała nic na temat przystosowanie jej rasy do mieszkania w mieście, bo też nie jest ich tak dużo:
- Powiem jedynie, że jest pół na pół. W niektórych sytuacjach jest to dla nas uciążliwe, a w niektórych łatwe... I jednak nie jesteśmy lepiej przystosowani od ludzi. Miasta to ich wytwór. Nie oceniaj całej rasy poprzez poznanie tylko jednego jego przedstawiciela.
Jej wypowiedź mogła zabrzmieć trochę oschło, ale co miała poradzić. Po tej chwili wytchnienia powróciła do grzebania w torebce, no ale nieznajomy postanowił się stać znajomym. Maniery nakazywały przedstawienie się, ale nie mogła zrezygnować z pilnych poszukiwań, bo za cholerę była pewna, że ma ta wodę w torebce:
- Violetta Fortner - Odpowiedziała.
Oklapła nagle uszka bo nie czuła się na razie w niebezpieczeństwie i na serio męczące jest trzymanie ich w pozycji stojącej.
avatar
Asu
Proletariusz

Liczba postów : 89
Join date : 2012-07-14
Age : 23

View user profile

Back to top Go down

Re: Aleja drzew

Post  Faith on 2012-07-19, 14:40

-Nie tylko ciebie znam. Udało mi się pomóc kilkorgu z was. I każde z nich umiało wykorzystać swoje cechy aby ukryć się, lub uciec...czasami wam zazdroszczę, wiesz?
Powiedział i spojrzał w bok zamyślony. Po chwili wróciłem wzrokiem na nią.
-Miło mi cię poznać. Jesteś jedną z tego wąskiego grona które nie chowa się całymi dniami i nie unika aż tak bardzo ludzi, prawda?
Zapytał ostrożnie. Wiedział że to nie jest temat tabu, aczkolwiek był delikatny. A nie chciał urazić swojej rozmówczyni w żaden sposób.
avatar
Faith
Proletariusz

Liczba postów : 86
Join date : 2012-07-17

View user profile

Back to top Go down

Re: Aleja drzew

Post  Asu on 2012-07-19, 14:46

- Pomóc? No proszę nie wiedziałam, że ktoś się tym zajmuje... W końcu pomaganie mojej rasie może się kiedyś źle dla Ciebie skończyć - Powiedziała mimochodem.
Dobrze wiedziała, że jest organizacja która się tym zajmuje, ale przecież nie można tak o tym sobie rozmawiać z pierwszą lepszą osobą. Do tego może Faith jest po prostu tak dobrym człowiekiem, że pomaga tak sam z siebie.
W końcu zrezygnowana opuściła ręce będąc na sto procent pewna, że wody nie ma. A pistoletów nie wyciągnie by się upewnić bo po prostu nie może. Zaczęła wrzucać telefony do torebki. Nagle przestała i spojrzała na niego. Nie był to dla niej drażliwy temat, ale nie rozumiała po co to chce wiedzieć:
- Wychowałam się w tym mieście, więc nie boję się ludzi. - Odpowiedziała ostrożnie dobierając słowa.
avatar
Asu
Proletariusz

Liczba postów : 89
Join date : 2012-07-14
Age : 23

View user profile

Back to top Go down

Re: Aleja drzew

Post  Faith on 2012-07-19, 14:53

-Cóż, jeśli bycie w porządku ma się dla mnie źle skończyć, to ten świat dąży ku zagładzie. A wtedy nie wiem czy warto tu żyć.
Uśmiechnął się do niej. Nie martwiło go to - wiedział że zginie. Wybrał to życie świadomie. Wiedział jakie są jego konsekwencje. I złe. I dobre. Wiedział że może pomóc, dlatego się tego podjął.
-Chodziło mi bardziej o nastawienie ludzi, wiem że sporo z nich może być...niemiła. Bardzo niemiła...
Powiedział, spoglądając jej w oczy. Nienawidził takiego aroganckiego nastawienia ludzi do tych, którzy tylko w pewnych stopniu tak bardzo się od nich różnili.
avatar
Faith
Proletariusz

Liczba postów : 86
Join date : 2012-07-17

View user profile

Back to top Go down

Re: Aleja drzew

Post  Asu on 2012-07-19, 14:59

- Od dawna jest wiadome, że ten świat dąży ku zagładzie... - Mruknęła lekko się uśmiechając.
Dla niej było wiadome, że prędzej czy później to nastąpi i nie ma co się dąsać. Zawsze może wrócić do rodzinnych stron matki, chociaż nie wie gdzie one są...
- Przywykłam... Do tego tam gdzie pracuję wszyscy tolerują moją hm... odmienność.
Tak na prawdę to większość nie miała wyboru bo w końcu jest na dość wysokim stanowisku i ma trochę pod sobą podwładnych. A nikt o zdrowych zmysłach nawet by nie spróbował być dla niej niemiłym. Po pracy na spotkaniach/w domu/czy gdziekolwiek indziej mogą mówić co o niej myślą, bo wie, że nie wszystkim się to podoba. Ale cóż... Takie jest życie.
avatar
Asu
Proletariusz

Liczba postów : 89
Join date : 2012-07-14
Age : 23

View user profile

Back to top Go down

Re: Aleja drzew

Post  Faith on 2012-07-19, 15:04

-A więc, będziemy tu stać i się powoli prażyć, czy odprowadzić cię? Godziny sugerują że jestes już po pracy, a ludzie lubią okazać jak bardzo są ograniczeni.
Cóż, to ostatnie to fakt. Przypadki nietolerancji są tu na porządku dziennym i naprawdę nie wiele można z tym teraz zrobić, dopóki rząd się na to zgadza - a nawet zachęca. To chyba największy problem tego miasta...
avatar
Faith
Proletariusz

Liczba postów : 86
Join date : 2012-07-17

View user profile

Back to top Go down

Re: Aleja drzew

Post  Asu on 2012-07-19, 15:11

No teraz to włączyła jej się czerwona kontrolka, bo niedawno co poznany facet postanowił ją odprowadzić do domu. To było już lekko podejrzane, bo nie wiadome co może się stać. Z istną pokerową twarzą wzięła od niego marchewki, które wrzuciła do torebki. Tam było ich miejsce, po czym ponownie zmierzyła go wzrokiem:
- Czy to nie będzie problemem? W końcu ty zapewne też wracałeś do domu, a nadganianie drogi w taki upał chyba nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy.
Niby to ktoś kto pomaga takim osobnikom jak ona, ale jednak nie może zaufać komuś od tak. W gruncie rzeczy mogłaby się zgodzić, ale była ciekawa co na to odpowie. Bo jakby nie patrzeć to nie ona będzie musiała nadganiać tą drogę.
avatar
Asu
Proletariusz

Liczba postów : 89
Join date : 2012-07-14
Age : 23

View user profile

Back to top Go down

Re: Aleja drzew

Post  Faith on 2012-07-19, 15:13

-Ja do siebie mam niedaleko...
Powiedział, wskazując jeden z wieżowców niedaleko parku.
-...więc mi to bez większej różnicy. Jeśli nie potrzebujesz towarzystwa, to oddalę się, aby nie przeszkadzać
Zaśmiał się melodyjnie i szczerze, patrząc na króliczkę z delikatnym uśmiechem.
avatar
Faith
Proletariusz

Liczba postów : 86
Join date : 2012-07-17

View user profile

Back to top Go down

Re: Aleja drzew

Post  Asu on 2012-07-19, 15:21

Spojrzała we wskazanym kierunku i przeklęła na swoją krótkowzroczność. Musiała wpatrywać się dłużą chwilę zanim zorientowała się, że to chyba jest ten sam wieżowiec, w którym mieszka. Zmarszczyła brwi starając się skupić na budynku, ale dalej widziała jedynie rozmazaną plamę wśród innych rozmazanych plam:
- Wychodzi na to, że chyba mieszkamy w tym samym wieżowcu - Powiedziała dalej wpatrując się w to samo miejsce - Więc odprowadzisz mnie nawet jak będziesz szedł do siebie...
avatar
Asu
Proletariusz

Liczba postów : 89
Join date : 2012-07-14
Age : 23

View user profile

Back to top Go down

Re: Aleja drzew

Post  Faith on 2012-07-19, 15:27

-Z najwyższą przyjemnością
Powiedział, kłaniając się delikatnie. Oboje ruszyli więc w stronę wieżowca.

<oboje z/t>
avatar
Faith
Proletariusz

Liczba postów : 86
Join date : 2012-07-17

View user profile

Back to top Go down

Re: Aleja drzew

Post  Sponsored content


Sponsored content


Back to top Go down

View previous topic View next topic Back to top


 
Permissions in this forum:
You cannot reply to topics in this forum